Jeszcze dziś czuję i widzę, i słyszę,

Słyszę, jak namiot gęste sieką deszcze,

Jak się rozciąga, jak głucho szeleszcze,

Jak się nade mną w ciemności kołysze

I od piorunów się cały czerwieni,

Podobny grobom szatańskim z płomieni.

Zdawało mi się za burzy łoskotem,

Żem słyszał martwe dzieci, za namiotem,

Wszystkie jęczące przeraźliwie, głucho.

Więc natężałem wzrok, serce i ucho;