Gdzie duch bez żadnych więzów i łańcuchów

Ma ostrzeżenie. W mogilne doliny

Chodziemy26 chętnie — niby dla podsłuchów —

A duchy wtenczas rozmawiają z nami

Same lub tylko natury ustami.

Otóż i wtenczas w myślach moich zamęt,

Zwątpienie było, rozpacz nad zabitą

Polską... „Gdzież — rzekłem — jest taki sakrament,

Co by w niej, martwej, chodził siłą skrytą

Jak krew żyjąca?” — Taki był mój lament,