Mnie każą wychodzić z lasów?

W twarzy i w gestach Regimentarza widać zadziwienie.

Ciągnąć przez lochy i jary?

Gdzie ledwie węże się toczą

Po kwiatach wstążką błękitną?

Gdzie rzezunie nas otoczą,

Z gór wystrzelają, w pień wytną

I głowy nasze na tykach

Postawią żonom przed oczy...»

Tak krzyczał, a na uboczy271