Przy gwiazdach, wielkich świecznikach

Srebrnych, które ogonami

W niebie wisiały nad nami,

Zwierzyć się przede mną szukał

Z omenów272, jak mu do dworku

Po trzykroć Chrystus zapukał

We drzwi, dwakroć we śnie zastał,

A raz zastał na paciorku;

Tak, że po stukaniu nastał

Wielki strach, i czeladź273 cała,