O swojem295 niebezpieczeństwie

Trąbami on zawiadamiał;

Więc sądzę, że pierwej duchy

Na powietrzu gdzieś rozgramiał

I bił o anielskie słuchy

I był w niebie, nim na świat powrócił,

Porwał sztandar i na wrogi296 się rzucił.

I z białą głową odkrytą

Leciał gnany naszym gwarem

I krzykiem... (a nie słowiczy