Bladość, która w nocy widna

Na złodzieju, bladość strachu

Zielona i ołowiana,

Pierwszy raz wtenczas widziana

Przeze mnie na polskiej twarzy,

Przeraziła nas husarzy

I mróz nam przeszedł przez kości.

Bośmy się zlękli bladości

Takiej czarnej, ołowianej,

Na twarzy wodza widzianej.