Ale żywota ostatki,

Swój dwór wyrżnięty i dziatki

Bogu na ofiarę składa

I sam też o palmach duma.

Lecz męczeńskich... O czem chłopstwa gromada

Nie wiedziała, nie znając Jezusa.

Jakoż śród tych dzid obrusa,

Jak na chuście Magdaleny,

Słońce tej okropnej sceny,

Słońce jasne, jego głowa