Obrazkiem nieraz obdarzą,

Albo coś o przodkach prawią

Dziwne i ciemne powieści,

Co się potem śnią w nocy dziecięciu.

To, bywało, ze czterdzieści

Dziadów, o wiosny poczęciu,

Schodziło się nam do domu.

Mój ojciec, niech mu Bóg świeci!

Polecał nie lada komu

Karmić te dawnych stuleci