Spostrzegłem drugi ponury

Tłum, co śmierci się spodziewa,

A czasami jeniec który

Odetchnie śmierci ciężarem,

A czasem który zaśpiewa,

A czasem jęknie nad żarem;

Albo ci nagle spod nogi

Zawoła kamień czerwony:

«Ratuj, Panie Jezu drogi!»

A drugi: «Bądź pochwalony!»