Pomnący na pokrewieństwo

Przyjaźni, co nas łączyła;

A może też przez szaleństwo,

A może wzgarda to była

W szatę szaleństwa ubrana,

Ach! i tak zamaskowana

Zdała się tobie wariacją?

Ach! przed tym okopem klęczę

klęka

Jak przed kalwaryjską stacją