PAFNUCY

W chwilę chłopskiego rozgromu,

Szablą Gruszczyńskiego zbrojny,

Szukałem zemsty... jak mściciel;

Aż mi szabli tej właściciel,

Po śmierci, widzę, spokojny,

Zemsty nad ludem zabronił.

Jakoż, zaraz mię nieznany

Strach ujął, siłęm uronił459,

Miecz się giął jak ołowiany;