Chłopstwo mię porwało srogie;

I poznawszy po tonsurze460

Za księdza, ciało ubogie

Ustroiło w krwawe róże,

W świętego Franciszka pasy.

Bo dziś wiek, że polskie lasy

Dotąd kwiatkami panieńskie,

Od pszczółek by461 lutnie brzmiące,

Widzą nagoście462 męczeńskie,

W czaszkach siekier półmiesiące,