Potem tu, cała z ołowiu

I w ołowianej spódnicy,

Niby z perłowej macicy,

Z jednej perły była cała.

A twarz zwiędła i schorzała

Także koloru ołówka

Była już jak trupia główka

Na krzyżu wyrysowana.

Tu szła, panie... tu... tą stecką151...

A ja w tej róży schowana,