Bo i wieść o niej chwyciłem łakomą

Myślą, lecz zimno — jak rzecz już wiadomą.

Coś we krwi miałem, coś w myśli ustrzegło,

Co mi o śmierci tej pierwej przysięgło.

To kiedy przyszli zwiastować mi smutni

Ludzie, co chciwi męczyć i okrutni

Lubią posępnych słów oglądać skutek,

Wzgardziłem dumnie pokazać im smutek;

Lecz pokazałem lice zimne, szczere,

Już podniesione nad zwyczajną sferę;