Mówią, że idąc za trumny orszakiem,

Koń jego stawał przed każdym żebrakiem,

Tak nauczony za życia rycerza.

To wszystko, księże, serce mi rozszerza

Łez pełne, burzę zapowiada ciemną...

Patrzaj, co stało się z nim — a co ze mną!...

XXXI

„Obróć tu, księże, twe łzawe oblicze.

Ileż ja w życiu chwil okropnych liczę!

Słuchaj, po śmierci kraju, już zhańbiony,