I znów na zamku jasnych świateł krocie,

Księżyc w ogrodach, szum kaskady w grocie;

I znów tam cicho, i kaskada grzmiąca

Znowu się srebrzy na blasku miesiąca.

Mówią, że łabędź i róża czerwona

Szepcą w powietrzu imię Eoliona,

Gdy wszystko ścichnie wieczorną godziną,

Gdy róże płaczą i łabędzie płyną.

A o dzieciątku tym z twarzyczką ducha

Została jakaś ciemna powieść, głucha.