Mówią, że raz go widziano w tej grocie,

Całego w gwiazdach, w promienistym złocie;

Duchy powietrzne za tęczową szarfę

Przyniosły jemu zapaloną harfę;

Usiadł... do ognia strun przybliżył ręki:

A pierwsze z harfy westchnienia i dźwięki

Zwołały wszystkie łabędzie z ogrodu;

A drugie tony jak jęki narodu,

Co cicho konać i cierpieć nie umie,

Zrobiły szelest w tym łabędzi tłumie;