I z takimeśmy płynęli orszakiem

Uśmiechając się w błękitu krainie.

Bo ona była jak wodne boginie:

Miała powozy z delfinów, z gołębi,

I kryształowe pałace na głębi,

I księżycowe korony w noc ciemną...

I mogła była43, co chce, zrobić ze mną.

V

Raz — że nie była niebieskim aniołem,

Myślałem całe długie pół godziny;