Że jednym światła objąwszy nas kołem,

Zmieszała niby anioła z aniołem.

Gdy myślę — boleść dręczy mię niezmierna.

Falo! niewierna falo! — i tak wierna!

VII

Raz mię ów anioł zaprowadził złoty

Przez jasne łąki do lodowej groty.

Tam ją obielił dzień alabastrowy;

I mróz na czole mej jasnej królowéj44

Perłami okrył wszystkie polne róże;