Z każdym słowikiem, z listeczkiem i z kwiatem.

Jest chwila, kiedy ze srebrzystą tęczą

Wychodzi blady pierścionek Dyjanny51:

Wszystkie się wtenczas słowiki rozjęczą

I wszystkie liście na drzewach zabrzęczą,

I wszystkie źródła jęk wydają szklanny;

O takiej chwili, ach, dwa serca płaczą,

Jeśli coś mają przebaczyć — przebaczą;

Jeżeli o czym zapomnieć — zapomną.

O takiej chwili z moją panią skromną