Jeść okruszyny i kąpać się w piasku;

Odkąd mi dzieci zaczęło ubywać,

Po żer przestały się wszystkie zlatywać.

Czy odstraszyło je podarte płótno

Namiotu mego? czy twarz moja biedna? —

Nie przyleciała z ptaszyn ani jedna

I spostrzegłem to — i było mi smutno.

Po córce w pięć dni — o Boże mój! Boże!

Z wieczora huczeć już zaczęło morze

I słońca się krąg pochował ponury,