W dziedzińcu moim córek moich kwiatki

Spytają: „Starcze! gdzie są twoje córki?”

Naprzód błękitne na Libanie chmurki

Pytać mię będą o synów, o żonę,

O dzieci moje, wszystkie pogrzebione

Tam, pod grobowcem tym okropnym Szecha —

I wszystkie będą mię pytały echa,

I wszyscy ludzie, czy wracam ze zdrowiem,

Pytać się będą. — Cóż ja im odpowiem?!

Przybyłem. Namiot rozbiłem na piasku.