VIII

Zaledwo pani wargę koralową

Pierwsze i drżące otworzyło słowo,

O nieba! leci jasnych świateł krocie

Z pałacu, ciemną aleją, ku grocie,

I rozsypują się po drzew łańcuchu;

W ogrodzie pełno krzyku, blasku, ruchu.

Na cichej wodzie łabędź się poruszył,

Strzepotał, wody zwierciadlane skruszył,

Zapienił cały krąg zbudzony nagle,