To wtenczas skrzydła się duszy łabędzie

Całe rozwiną przeciw wichrom losu,

To wtenczas serce jak z twardego ciosu;

I tym się nawet chełpi boleść sroga,

Że miała świadkiem walki — tylko Boga.

I tym się cieszy serce, choćby pękło,

Że zamiast podłych zlitować — przelękło.

IX

Ludzie, po drzewach szukający wszędzie,

Budzą słowiki i płoszą łabędzie.