I tam, gdzie grzebią zarażonych, grzebła.

A od tej nocy tak pełnej boleści

Naznaczono mi nowych dni czterdzieści.

Tej samej nocy Hafne i Amina

Umarły leżąc na łożu przy sobie.

A patrz! — tak cicho umierały obie!

Że choć po śmierci najstarszego syna

Oczy się moje do snu nie zawarły,

A nie słyszałem, jak obie umarły.

I nawet matka własna nie słyszała,