Kona, a przy nim synek, róża złota,

Gwiazdeczka ranna, także więdnie, gaśnie.

A w zamku bójka, kradzieże i waśnie.

Ten bierze sprzęty, ten ściany odziera;

Zamek się niszczy, pan zamku umiera.

Gdzie żona? — Ona w najciemniejszej sali

Brylanty chowa i papiery pali;

Nie sama — Greczyn w Arnauta32 stroju

Leży na złotym wezgłowiu w pokoju;

Jak sułtan jaki wydaje rozkazy,