I śmierć posyła ludziom z ciemnej groty”.

— „O Antynoe! już czuję zgryzoty,

A przecież śmierci męża jam nie winna.

Ona to! ona, ta kobieta gminna,

Musiała jakieś zemsty niepowszednie

Lub spełniać jakie chłopskie przepowiednie;

A gdy ja chciałam, by ta wiedźma z piekła

Czarę miłosnym zaklęciem urzekła:

Ona — o srogi i okropny błędzie! —

I może on mię trupem kochać będzie,