Jak ta, co boi się albo się broni.

Lub jako gołąb, co w strumieniu pije,

Do nieba jasnym wzlatywała okiem.

Już wolnym, sennym błąkała się krokiem

I jaskółeczek utraciła zwinność,

I zadumała ją całą — niewinność.

XII

Widząc ją taką chciałem bronić siebie

I rzekłem: „Luba! jak Bóg jest na niebie,

Z sercaś mi wszystko odpuścić powinna;