Mówią, że więcej tam głosów niż dwoje.

XII

Od dawna wieści są i poszept głuchy,

Że z grafem jakieś są po nocach duchy.

Raz go widziano, jak przez zamku cienie

Wodził za sobą dwa ciche płomienie,

Skrawe, czerwone, piekielne straszydła,

Mające oczy i włosy, i skrzydła.

Ścigany przez nie wybiegał z komnaty

Tylnymi drzwiami na ogród, na kwiaty;