Zamyka w sobie — przyszłość będzie ciemna!

Bogdajbym nie zgadł! lecz smutna w nim siła,

Miłość go tknęła, boleść nie zabiła;

Więc jeszcze nadto w nim miłosnej siły,

A już nikogo kochać — prócz mogiły.

O! kraj nieszczęsny, co jak spadkobierca

Po żonie weźmie dar strutego serca.

Ludu! przeżegnaj tę marę złowrogą!

Ona na scenę świata wchodzi z trwogą;

Myśli, że anioł ją rzucił obrończy,