Niech w nieskończoność dusza się rozpręży;

Wszystko straszliwe, co się w serce ciśnie,

Niech się jak piorun wyrwie i rozbłyśnie.

Niechaj część każda pokalanej duszy

Dozna właściwych bólów i katuszy;

Lecz niechaj wszystko to w jednym mordercu

Zamknięte, w jednym nie gryzie się sercu.

O! były chwile okropne na świecie!

I ta noc!... Księże, pociesz ty mię przecie;

Czy ty łzy tylko masz dla mnie pacierzem?