Lecz on kochał nic, on tęsknił za niczem,

A jednak tęsknił i kochał. Widziałem,

Jak się w coś wpatrzył z obłąkania szałem.

Myślałem — biedny! czego się on męczy?

Łabędź w jeziora zakochał się tęczy,

Umarł, nim zgasła, nie doczekał nocy.

Lecz ile było w nim ognia i mocy!

Jakie wyrazy tęskne, smutne, śliczne,

Długo-echowe i melancholiczne

Z ust mu jęczały! Była jedna chwila —