Lat dziewięćdziesiąt ciałoś ty nosiła,
Przez krew szły twoje panieńskie nożeczki,
Przez smutek starość szła twoja pochyła,
A w trumnie leżą już tylko kosteczki;
Wszystkoś wybrała ze skarbu żywota,
Czemuż po tobie — ta wielka tęsknota?
Może dlatego, że gdym twoje ściany
Odwiedzał... dawno światem niezabawne3,
To spotykały mnie Republikany4
I wielkich imion — dawne duchy sławne,