Miece się Żmija okropnym bojem;
Gdzie walczył basza — syn młody Baszy,
Na wpół makowym spity napojem. —
„Ojcze!” — do baszy rzekł Selim młody,
„Giniemy — pozbądź niewczesnej dumy —
Łódź okrętową spuścić do wody;
Gdy ja sam wrogów zatrzymam tłumy
Uciekaj ojcze!” — Na środek skoczył,
I pośród tłumu swój turban biały,
Błyskiem krzywego miecza otoczył.