Lśnią łuczywa;
I do ciemnej Dniepru wody,
Cicho sieci toną.
Miło błądzić gdzie ogrody
Wschodnich Baszów, kędy płoną
Złota blaskiem jabłka duże:
Lecz się milej schylić z konia,
I wśród błonia,
Polną różę
Zerwać, zanieść z ranną rosą,
Lśnią łuczywa;
I do ciemnej Dniepru wody,
Cicho sieci toną.
Miło błądzić gdzie ogrody
Wschodnich Baszów, kędy płoną
Złota blaskiem jabłka duże:
Lecz się milej schylić z konia,
I wśród błonia,
Polną różę
Zerwać, zanieść z ranną rosą,