Czemuż się tłoczy lud do tej lipy

Z tak głośnym śmiechem? Czy dział zdobyczy?

Czyli po zmarłych wyprawia stypy?

Czy mu chorągiew przysłał Król polski?

O! nie stąd radość... Pośród drużyny

Wznosi się wielka klatka ze trzciny,

A w klatce siedzi Basza Natolski.

Przed kilku dniami stu miast był panem

Zamykał tysiąc dziewic w haremie,

Był ojcem syna: a dziś bez ziemie —,