W zwierciadłach oko bieży i bieży,

Nową odkrywa salę za salą!

W każdej te same lampy się palą —

Czy to są czary? — Tak długim gankiem

Mógłby wędrowiec zajść aż do Boga!

Z marmuru sali cięta podłoga,

A delfin złoty obrzucał wiankiem

Kryształ, co daje miłe ochłody;

A światła płoną pod szkłami wody,

Patrząc na ognie, kryształ i kwiaty.