A choć przyłbica Żmii zamknięta,
Już go poznała — tak dziewic oczy
Wprawne w miłości, choć obłąkane.
Ale na próżno wyśledzą ranę,
Chce krew zatrzymać rąbkiem warkoczy.
Gdy mu przyłbicę wzniosła na czole,
Żmiję do życia wróciły bole38!
Spojrzał — i poznał — lecz nie rzekł słowa,
Ani się zdradził nagłym poznaniem.
I była cisza — cisza stepowa,