Syn mój jak świeża rośnie kalina,

A Hetman — Syn miał ojca Hetmanem,

I żyć nie będzie pod innym panem.

Lecz wam Kozacy, wam nie pokażę

Syna mojego — w grób go zakopię;

Ale krew jego przyniosę w czarze,

I krwią mogiłę ojca pokropię”.

Jakie tam było po chatach łkanie,

Gdy wieść okropna biegła przez sioła!

Zgasłeś! — wołali — zgasłeś, Hetmanie!