Znów w trąby dzwoni, znów w kotły bije,

Żeby wystraszyć co tylko żyje

Pomiędzy trawy. — Lecą sokoły,

Krążą i kraczą, dzwonkami dzwonią,

Ogary znowu jęczą i gonią.

Czekają łowce. — Wśród kwiatów fali

Znów coś mignęło? — to sumak nowy? —

O nie! to Tatar miga od stali,

Jak wiatr stepowy,

Jak wąż, piersiami