Patrzy strzelnicą na czarne morze:

A górą zamku okna z kryształu,

Świecą się, palą, jak ranne zorze;

I tysiąc barwy w każdym promyku,

Co się z tych okien nazad odkradnie.

W zamku pan mieszka Czertomeliku,

Dumny ataman5 co Siczą6 władnie;

Lecz czy sam mieszka? — Któż to odgadnie?

Nikt nie był w zamku: mówią że czary

Mieszkają w gmachu, że dłoń zaklęta