Oto ostatnie zachodu blaski,

Złocą wichrami burzone piaski;

Złocą trzy cerkwi posępne wieże,

Co nad brzeg Dniepru wybiegły stromy,

I tysiąc grobów, gdzie przez wyłomy

Posępne trumien wieka świeciły.

O! dzika Siczy! twoje mogiły

Z piasku uwiane, a grób tak kruchy

Gdy pod przechodnia zapadnie nogą:

Potem w mgłach srebrnych płynące duchy,