Wczorajszych mogił znaleźć nie mogą.

Tam białą postać słońce oświeca.

Łatwo z wybladłej odgadnąć twarzy,

Że to posępna mogił dziewica,

Że to siczowych płaczka wyspiarzy.

Stała na wieku spróchniałej truny19,

A wiatr jej czarne unosił włosy

I wzruszał wianku srebrne piołuny,

I róże wianku lśniące od rosy.

Mówią, że niegdyś płaczka ta miała