Cieniami pokryte fontanny i drzewa;

I tylko przez okna barwione i kraty

Od sali się światło złociste wylewa,

Na drżące pod oknem z kwiatami granaty.

Na niebo zamglone patrzała dziewica,

A myśl jej igrała z ciemnością i mgłami.

Czy sen to? — Przy blasku niepewnym księżyca,

Widziała minaret pomiędzy drzewami:

Na szczycie z ołowiu, jak światło poranku,

Mignęły płomienie niepewne jak zorze.