Lecz skądże się nagle szczyt nieba rumieni?

Wokoło płomienne rozlały się blaski,

I słychać z daleka trzask głuchy płomieni,

I słychać jęk ludu, gwar dziki i wrzaski,

I straszny szczęk broni, i grzmienie janczarek.

Na wieży krużganku znów nowe zjawiska,

Od króla polskiego kosztowny podarek,

Złocona chorągiew hetmańska połyska.

Gdy miasto w płomieni okryło się wianku,

Chorągiew dla Turków to całun grobowy;