ich brudny śnieg w szparach, ich posiedźcie tutaj,
a mama zapoluje, ich dwa kręgosłupy, widok szczegółowy —
nikt się nie spodziewał, a tutaj wtem nagle.
I giełdy, i ropa
reagują. Sąsiedzi nie mając nikogo nawzajem,
wzywają policję do wyjącego wiatru.
A kiedyś szłam latem po zwiniętych torach.
Najsłynniejsze fotografie
Bardzo ci współczuję, ale nie możesz
mieszkać w dyni.