To była pora, w której idzie się do pracy

na czwartą zmianę. Miałam wtedy tyle siebie,

że spokojnie mogłam ci to wszystko kupić.

Trzymam ten sen na samych koniuszkach

rzęs. Też mam dzieci w różnych miejscach,

w różnych snach i piosenkach, ale ten hymn

celularny będę trzymać dla ciebie.

Irysowe drzewo

Jeżeli miłość szuka potwierdzenia,

to dzisiaj jest środa. To jest jakiś koszmar,