prosić będziemy o modlitwę za powtórne rozbicie

naszej skrzynki obuchem prawdziwszego,

bo odleglejszego słońca,

czy one wiedzą, jakie to niesprawiedliwe,

że najpierw nie wolno nam samych siebie łapać,

gdy wydaje się, że światło podchodzi ze wszystkich stron,

bo od tego są spadochrony, siatki i kaftany,

a potem pod blok podjeżdża furgonetka

i nawet kreska na futrynie po nas nie zostaje,

choć nikt z tej furgonetki do nas nie wysiadł