i wiatr zaczął ruszać firanką w drugą stronę, do siebie.

Stała tam i patrzyła, czy oni patrzą na nią, ale nie patrzyli.

I może tylko rząd płaszczów ją trochę zrozumiał,

może glina, gdy wyschła, zwróciła na nią swoje

poczciwe, martwe oko.

Onyks

Które jeszcze przedmioty sterują czasem,

gdy my sami jesteśmy nieuważni

albo zakochani? Kubki, szczotki, stoły,

które, gdy śmierć nie uzna nam zasług,