I poczujemy spokój, a wtedy właśnie najbardziej

będzie nas prosił, zaglądając do nas,

jakbyśmy byli kościołem uwięzionym w diamencie.

Kobieca choroba

A jednej kobiecie

wszystko się poskładało jak domek z kart

i w dodatku nazajutrz domek wstał i zaczął po niej skakać.

Od Miłobędzkiej, nie od Wołoskiej

jest wejście do kostnicy, idzie się przez liście.

Witam serdecznie! Oraz przez kamienie.